Anabella – Rozdział CCXLVI
„To wcale nie jest zabawne, pani Ziuto” – myślała z ponurym wyrzutem Iza, zakładając spodnie i dopijając stojącą na brzegu stołu drugą już dziś kawę. – „Przecież w tym momencie całą odpowiedzialność za sprawę dinozaura zrzuca pani na mnie.