Anabella – Rozdział CCXXV

Anabella – Rozdział CCXXV

– Twoje zdjęcia wielkoformatowe są już gotowe do odbioru – oznajmił Robert przy uroczystym obiedzie, jaki Amelia wydała na powitanie siostry. – Jak chcesz, możemy któregoś dnia podjechać po nie do Radzynia, nawet jutro. Fotograf jest czynny chyba od dziesiątej.

Anabella – Rozdział CCXXIV

Anabella – Rozdział CCXXIV

– Ty patrz, jak sypie – skomentowała Marta, wpatrując się w okno taksówki, za którym w świetle ulicznych latarni wciąż tańczyły gęsto wielkie płatki śniegu. – Może już nie tak jak godzinę temu, ale jednak dalej daje czadu.

Światła wigilijnej nocy (8)

Światła wigilijnej nocy (8)

40.   Choć Edyta cieszyła się, że udało jej się zachować pracę, degradacja z kierowniczego stanowiska na zwykłego członka zespołu projektowego i powrót do starego działu, gdzie wynagrodzenia z założenia były dużo niższe, miała swoje konsekwencje – nie tylko finansowe, ale przede wszystkim środowiskowe. Decyzja prezesa w jej sprawie odbiła się szerokim echem w obu działach i o ile niektórzy z kolegów szczerze jej współczuli, o tyle większość z nich wyglądała na usatysfakcjonowanych, wręcz mentalnie podbudowanych jej porażką.

Światła wigilijnej nocy (7)

Światła wigilijnej nocy (7)

32.   Majówka spędzona w miasteczku wywołała wielką burzę nie tylko w sercu i duszy Edyty, ale również w jej życiu zawodowym. Fakt, że nie wykorzystała tego pasma czasowego na nadrobienie zaległości w projekcie, a także jej zbyt mało stanowcza postawa względem podwładnych poskutkowały poważną zwłoką w realizacji zadania w wyznaczonym terminie, to zaś ściągnęło nad jej głowę widmo poważnych konsekwencji. Teraz już nie było żartów, jeśli zespół miał się wyrobić w terminie, musiał podwoić tempo pracy, co implikowało codzienne…

Read More Read More