Anabella – Rozdział CCXLV
– No dobra, to też trzeba spakować od razu, żeby nie zapomnieć – podsumowała Marta, kiedy obie z Izą wyszły z uczelnianego Działu Współpracy z Zagranicą z plikami papierów w rękach. – Chociaż i tak tragedii by nie było, ubezpieczenie mamy chyba zapisane w systemie, nie?