Anabella – Rozdział CXXXVII

Anabella – Rozdział CXXXVII

Obiad na Narutowicza Iza zjadła tylko z panem Stanisławem, zostawiając porcję do odgrzania dla Kacpra, który rano gromko zapowiedział, że udaje się na miasto szukać pracy i od tamtej pory jeszcze nie wrócił, a następnie, przywdziawszy lekki płaszcz przeciwdeszczowy, ze ściśniętym sercem udała się do Anabelli.

Anabella – Rozdział CXXXV

Anabella – Rozdział CXXXV

Cichy szelest wiatru w liściach platana, jakieś odległe śmiechy i okrzyki rozbawionych ludzi oraz dźwięk silników samochodów przejeżdżających od czasu do czasu spokojną uliczką na tyłach wysokich kamienic tworzyły swoisty nastrój pogranicza późnego wieczoru i wczesnej wrześniowej nocy.