Anabella – Rozdział CCXXXVI
– Dobra, to robimy tak – zadysponował Majk, kiedy wszyscy uczestniczący w pogrzebie przedstawiciele ekipy Anabelli znaleźli się na przycmentarnym parkingu. – Kto ma zmianę teraz, jedzie z Chudym albo z Tymem prosto do firmy, kto wieczorem, może zabrać się ze mną. Jadę na miasto, mam kilka spraw do załatwienia, mogę was przy okazji porozwozić.