Anabella – Rozdział CCLIV
„Nie dam rady, zwariuję!” – myślała Iza, drepcząc w kółko między kuchnią a pokojem i nie mogąc znaleźć sobie miejsca. – „Muszę gdzieś wyjść, przespacerować się… wyciszyć te cholerne myśli! Nie ma opcji, żebym w ogóle otwierała komputer, i tak nic nie napiszę.”