Anabella – Rozdział CCXXXV
Taksówka mknęła ulicami miasta całkiem szybko i dynamicznie, jednak nie na tyle, by Iza mogła mieć choć cień nadziei, że zdąży, zwłaszcza że co jakiś czas auto musiało zatrzymać się i poczekać na czerwonym świetle. Msza pogrzebowa zmarłej w weekend matki Lidii miała się rozpocząć w cmentarnej kaplicy na Majdanku o godzinie jedenastej, czyli już za kilka minut, więc nie ulegało wątpliwości, że dojedzie tam spóźniona.