Anabella – Rozdział CCLV
– No więc dzwoniłam w tej sprawie do Justysi – oznajmiła Ania, dolewając sobie odrobinę soku pomarańczowego do szklanki. – Nie patyczkowałam się, tylko wprost zapytałam ją o Majka, powiedziałam, że o wszystkim wiem i że ma natychmiast zdać mi raport z frontu.