Anabella – Rozdział CCIV
– Dan po prostu wczoraj zaspał – wyjaśniła Izie Marta, kiedy razem popijały w przerwie kawę z automatu. – Mówi, że zbudził się tak późno, że już nie opłacało mu się iść na zajęcia, więc nie poszedł. Wiesz, jak to jest. Jak się przez półtora miesiąca chorowało i spało do późna, to ciężko potem się tak zerwać o szóstej czy siódmej. Ja mu się nie dziwię.