Anabella – Rozdział CXCV
– Śliczne masz to mieszkanko, naprawdę – podsumowała Ania, rozsiadając się na kanapie ze szklanką wody z cytryną w ręce. – Niby małe, a jest przestrzeń, w sumie na zdjęciach wyglądało nawet na mniejsze, niż jest w rzeczywistości, a już wtedy widziałam ten efekt. Bardzo ci gratuluję, kochanie, masz znakomity gust.