Anabella – Rozdział LXXXV
Kiedy Iza, która od kilkunastu minut rozmawiała na osobności ze znajomą blondynką z długim warkoczem, wraz z nią udała się na zaplecze i zniknęła tam na dobre, dopijający wodę mineralną Michał uznał, że teraz już naprawdę czas się stąd wynosić.