Lodzia Makówkówna – Rozdział XXVIII

Lodzia Makówkówna – Rozdział XXVIII

– Jak to dobrze, że Lodzia już w lepszym humorze! – cieszyła się Ciotka Lucy na widok rozjaśnionej twarzy dziewczyny, która jak na skrzydłach sfrunęła po schodach na niedzielne śniadanie. – Widzisz, Zosiu, ona ma jednak silne nerwy. Prawdziwa Makówkówna!

Lodzia Makówkówna – Rozdział XXII

Lodzia Makówkówna – Rozdział XXII

Dni górskiej wycieczki mijały jak sen… Piękne szlaki Karkonoszy, chwytające za serce widoki przyrody, a wieczorami przyjemne zmęczenie mięśni i wesołe wieczory integracyjne w towarzystwie koleżanek i kolegów sprawiały, że Lodzia spała nocami zdrowym, spokojnym snem, który przychodził do niej zaraz, gdy tylko przykładała głowę do poduszki.